piątek, 15 lipca 2011

Tatry: Hala Gąsienicowa

Stosunkowo łatwa dostępność dla turystów o różnym poziomie sprawności fizycznej, bliskość grani Orlej Perci i innych chętnie zdobywanych szczytów (np. Kościelec, Świnica, Kasprowy Wierch), wzbogacające krajobraz liczne stawy, a także słynne schronisko Murowaniec czynią Halę Gąsienicową niezwykle popularnym celem wycieczek pieszych w polskich Tatrach. Jest ona również miejscem krzyżowania się znacznej ilości szlaków turystycznych prowadzących w wyższe partie górskie. Najczęściej wybieranym sposobem dotarcia na Halę jest dojście Kuźnic, gdzie po przejściu przez kładkę nad potokiem Bystra stajemy przed możliwością wyboru dwóch szlaków prowadzących do Przełęczy między Kopami (i dalej na Halę Gąsienicową).

Pierwszy to wędrówka szlakiem niebieskim, który poprowadzi nas przez Boczań w kierunku Przełęczy między Kopami. Początkowa faza wiedzie przez las. Po kilkunastu minutach podejścia osiągamy miejsce tuż pod wierzchołkiem Boczania, w którym między drzewami podziwiać można część gór oraz Polanę Kalatówki. Szlak skręca tu gwałtownie w lewo, po kolejnych kilkunastu minutach osiągamy Skupniów Upłaz, z którego podziwiać można efektowne widoki: po lewej stronie Dolinę Olczyską i górujący nad nią masyw Wielkiego Kopieńca, po prawej zaś malowniczą Dolinę Jaworzynki, a w oddali także Giewont, Kondracką Kopę, Małołączniak i Kasprowy Wierch. Po około 1,5 godziny od startu w Kuźnicach dochodzimy do Przełęczy między Kopami, gdzie następuje skrzyżowanie ze szlakiem żółtym, a zmęczeni turyści odpocząć mogą na ławeczkach.
Polana Kalatówki widziana z Boczania
Mały i Wielki Kopieniec - widok ze Skupniowego Upłazu
Drugim sposobem dotarcia do tego punktu jest podążanie właśnie szlakiem żółtym, który od Kuźnic prowadzi początkowo dość płaskim terenem przez Dolinę Jaworzynki wzdłuż Potoku Jaworzynka. Po przejściu tego odcinka turyści zmuszeni są podjąć o wiele większy wysiłek związany z mozolnym, stosunkowo stromym podejściem, częściowo rekompensowanym jednak przez ładne widoki w dół doliny, na zbocza Skupniów Upłazu czy masyw Giewontu.  Przejście z Kuźnic do Przełęczy między Kopami zajmuje ok. 1 godzinę 40 minut.
Dolina Jaworzynki
Giewont widziany z żółtego szlaku na Przełęcz między Kopami
Teraz czeka nas dalszy marsz w kierunku południowym, początkowo wśród gęstej kosodrzewiny, która po kilku minutach odsłania jednak jedną z najładniejszych tatrzańskich panoram, a mianowicie panoramę Hali Gąsienicowej wraz z otaczającymi ją szczytami, w tym wyglądającym groźnie Kościelcem, potężną Świnicą i słynną granią Orlej Perci. W dole doliny widać także schronisko Murowaniec, stanowiące dogodny punkt na odpoczynek przed dalszą wędrówką.

Koszysta i Waksmundzki Wierch z okolic Przełęczy między Kopami
Hala Gąsienicowa, zejście do Murowańca (w dole po lewej stronie)
Żółta Turnia w świetle zachodzącego słońca

Mały Kościelec, za nim Kościelec, po lewej Kozi Wierch i Kozie Czuby
Szczyty zamykające Halę Gąsienicową, od lewej: Kozi Wierch, Kozie Czuby, Zamarła Turnia, na pierwszym planie Kościelec (w cieniu Mały Kościelec), część masywu Świnicy

A możliwych do wyboru tras jest wiele. Najrzadziej wybieranymi opcjami są szlaki prowadzące w kierunku północno-wschodnim: czarny przez Dolinę Suchej Wody i zielony, którym dotrzeć można m.in. na Gęsią Szyję i słynącą z ładnych panoram i zachowanych zabudowań pasterskich Rusinową Polanę. Żółtym szlakiem na wschód podążać powinni zwolennicy podejścia na Przełęcz Krzyżne, czyli końcowy punkt Orlej Perci (dalej możliwe zejście do Doliny Pięciu Stawów Polskich). Dużą popularnością cieszy się natomiast niebieski szlak na południe, prowadzący zboczami Małego Kościelca do Czarnego Stawu Gąsienicowego, a dalej na Przełęcz Zawrat. Przy stawie możliwe jest także odbicie na szlaki na Kościelec, Skrajny i Zadni Granat, Buczynową Strażnicę oraz Kozią Przełęcz.
Czarny Staw Gąsienicowy, w tle Kozi Wierch i Kozie Czuby
Woda wypływająca z Czarnego Stawu Gąsienicowego, tworząca potok Sucha Woda

Sporo turystów od Murowańca udaje się również w kierunku południowo-zachodnim (równolegle biegnące szlaki żółty i czarny), dochodząc po ok. 30 minutach do rozwidlenia dróg: na Kasprowy Wierch (szlak żółty), stanowiącą granicę między Tatrami Zachodnimi i Wysokimi Przełęcz Liliowe (szlak zielony) lub przez usianą stawami Zieloną Dolinę Gąsienicową na Kościelec i Świnicką Przełęcz (szlak czarny).

Malowniczy krajobraz Hali Gąsienicowej - widok z Beskidu

środa, 13 lipca 2011

Tatry: Dolina Pięciu Stawów Polskich - Morskie Oko

Po dojściu do Doliny Pięciu Stawów Polskich, często wybieraną przez turystów opcją dalszej wędrówki jest wiodąca przez Świstową Czubę trasa do Morskiego Oka. Znaczącym walorem drogi, na pokonanie której poświęcić trzeba nieco ponad 1,5 godziny, są piękne widoki na Dolinę Pięciu Stawów Polskich i Dolinę Rybiego Potoku. Jeśli zdecydujemy się na takie rozwiązanie, po wyjściu ze schroniska w "Piątce" skręcamy w lewo, idąc niebieskim szlakiem wzdłuż północnego brzegu Przedniego Stawu Polskiego.

Przedni Staw Polski - widok spod schroniska w Dolinie Pięciu Stawów Polskich













Początkowy odcinek szlaku prowadzi wśród rumowisk skalnych po niezbyt stromym terenie. Po kilkunastu minutach nachylenie zwiększa się jednak, co oznacza rozpoczęcie właściwego podejścia na Świstową Czubę (1763 m n.p.m.). Podczas marszu co pewien czas warto robić krótkie przerwy na rozejrzenie się dookoła i podziwianie efektownej panoramy. Z trasy doskonale widać bowiem cztery stawy w kierunku zachodnim (Przedni, Mały, Wielki i Czarny), Szpiglasowy Wierch, Miedziane i Opalony Wierch na południu oraz potężne zbocza Wołoszyna od północnej strony.

Szlak na Świstową Czubę
Rumowiska skalne, w tle Wołoszyn
Malowniczy krajobraz Doliny Pięciu Stawów Polskich

Na Świstowej Czubie niebieski szlak skręca ostro w prawo, a następnie w lewo. Podczas pokonywania tej części trasy podziwiać możemy wyraźnie zaznaczoną polodowcową rzeźbę Doliny Rybiego Potoku, a także odsłaniające się graniczne szczyty zamykające dolinę od wschodu.

Dolina Rybiego Potoku


W pewnym momencie szlak skręca wyraźnie na południe, prowadząc zboczami Gładkich i Opalonego Wierchu wśród kosodrzewiny prosto do Morskiego Oka, które widzimy już kilkadziesiąt minut przed dotarciem do brzegu.

Morskie Oko i otaczające je szczyty: Żabie, Rysy, Kazalnica, Mięguszowiecki Szczyt Czarny i Mięguszowiecki Szczyt Pośredni



Nieco mozolne, choć ubarwione niezwykłymi widokami zejście prowadzi do asfaltowej drogi, którą chwilę później docieramy do największego tatrzańskiego jeziora i położonego przy nim schroniska.






Tafla Morskiego Oka i górujące nad nią szczyty, m.in. po lewej stronie Rysy (2499 m n.p.m.), po prawej Mięguszowiecki Szczyt Czarny (2410 m n.p.m.)

Morskie Oko pozostaje jednym z najchętniej obieranych celów wycieczek w polskich Tatrach. Duży wpływ ma na to łatwe dojście równą, asfaltową drogą z Palenicy Białczańskiej (ok. 2 h 20 min), piękne widoki na najwyższe szczyty Polski i Słowacji (m.in. Rysy, Mięguszowieckie Szczyty, Gerlach), a także popularność jakie zyskało przez lata historii turystyki pieszej w Tatrach. Jest także punktem, z którego udać się można w inne ciekawe miejsca: na Rysy (czerwony; 3 h 50 min), Mięguszowiecką Przełęcz pod Chłopkiem (jeden z najtrudniejszych w polskich Tatrach, do Czarnego Stawu pod Rysami czerwony, dalej zielony; 3 h), Wrota Chałubińskiego (żółty, dalej czerwony; 2 h 15 min), Szpiglasowy Wierch (żółty; 2 h 15 min) i Dolinę Pięciu Stawów Polskich opisanym powyżej niebieskim szlakiem (2 h).

sobota, 9 lipca 2011

Tatry: Palenica Białczańska - Dolina Pięciu Stawów Polskich

Zamieszczania zdjęć i opisów wszelakich wędrówek na tym blogu nie mógłbym nie rozpocząć od swojego ulubionego miejsca - Tatr. Gór, które mimo masowości ruchu turystycznego, niekiedy tłoku na szlakach i ekstremalnie wysokiej popularności wśród turystów pieszych zachowują swoje piękno i wyjątkowość w skali Polski, a w pewnym sensie także Europy. Gór, w które staram się wracać przynajmniej raz w roku, przemierzać nowe trasy oraz powracać w rejony już znane. Jednym z miejsc bez wątpienia mogących pełnić funkcję wizytówki Tatr jest Dolina Pięciu Stawów Polskich, na dojściu do której chciałbym się dziś skupić.

Wędrówkę rozpoczynamy w Palenicy Białczańskiej (dojazd busem lub samochodem z Zakopanego i okolic), gdzie wchodzimy na czerwony szlak prowadzący docelowo Doliną Rybiego Potoku do Morskiego Oka i na Rysy. Po 30-40 minutach marszu po równej, asfaltowej drodze docieramy do Wodogrzmotów Mickiewicza, wodospadów złożonych z kilku kaskad, nazwanych na cześć polskiego poety, który jednak...nigdy w Tatrach nie był.

Wodogrzmoty Mickiewicza

Mijamy drewniany mostek i tuż za nim skręcamy w prawo na szlak zielony, zamieniając asfalt na wyłożoną kamieniami leśną ścieżkę. Doliną Roztoki poruszamy się po dość łagodnie wznoszącym się w górę terenie, który jednak - jak wszystko w Tatrach - wyciśnie z nas na pewno nieco potu. Po prawej stronie przez większą część wędrówki mijamy potok Roztoka, potężne zbocza masywu Wołoszyna, w skład którego wchodzą przedzielane przełęczami kulminacje: Turnia nad Dziadem, Skrajny Wołoszyn, Pośredni Wołoszyn, Wielki Wołoszyn (2151 m n.p.m.) i Mały Wołoszyn.


Potok Roztoka, w tle Kozi Wierch
Kozi Wierch


Po pewnym czasie droga robi się coraz bardziej stroma, co zwiastuje zbliżanie się do największego polskiego wodospadu, Wielkiej Siklawy, pod którą podchodzimy po około 1,5 godziny marszu od Wodogrzmotów Mickiewicza. Widok wody opadającej z niemal 70 metrów robi wrażenie.


Masyw Wołoszyna górujący nad Doliną Roztoki


Dalszy odcinek szlaku prowadzi w górę po lewej stronie wodospadu, który z czasem "zamienia się" w potok wypływający z położonego wyżej Wielkiego Stawu Polskiego. Po kilkunastu minutach podejścia osiągamy mostek na granicy Wielkiego Stawu, skąd udać się można na niebieski szlak prowadzący na Zawrat, po drodze mając możliwość odbicia na Kozi Wierch (czarny szlak), Kozią Przełęcz (żółty szlak w prawo) i Szpiglasowy Wierch (żółty szlak w lewo). My zostajemy jednak w Dolinie Pięciu Stawów Polskich, skręcając w lewo (niebieski szlak). Mijamy w ten sposób brzeg Wielkiego Stawu Polskiego, miniaturowy w zestawieniu z poprzednikiem Mały Staw Polski, aż docieramy nad Przedni Staw Polski, przy którym znajduje się najwyżej położone schronisko w Polsce (1671 m n.p.m.).

Woda wypływająca z Wielkiego Stawu Polskiego, tworząca dalej Wielką Siklawę
Wielki Staw Polski
Wielki Staw Polski
Wielki Staw Polski
Mały Staw Polski
Przedni Staw Polski
Kozi Wierch z Doliny Pięciu Stawów


W następnym wpisie: przejście z Doliny Pięciu Stawów do Morskiego Oka

piątek, 8 lipca 2011

Słowem wstępu

Witam serdecznie na blogu poświęconym moim dwóm największym pasjom: fotografii i turystyce. Fotografii o zakresie niezwykle szerokim, począwszy od pejzaży (głównie górskich i nadmorskich), poprzez zdjęcia fauny, na krajobrazach miejskich i architekturze wnętrz skończywszy. Turystyce opartej zarówno na odkrywaniu nowych, interesujących z różnych względów miejsc, jak i powracaniu w rejony już znane (np. Tatry). Turystyce, zainteresowanie którą wykształciło się stosunkowo niedawno, lecz napędzane kierunkiem studiów umacnia się z każdym rokiem. Blog ten będzie zatem owocem łączenia tychże pasji, a prezentowane - lepsze lub gorsze - zdjęcia przybliżyć mają w zamyśle krajoznawcze walory miejsc, w których powstały. Niektóre wpisy nawiązywać będą do podróży już odbytych, inne natomiast do bieżących wędrówek z aparatem na szyi. Zapraszam